Akcja filmu toczy się dwutorowo w realiach PRL-u. Główny wątek ma miejsce w mroźną noc 1978 roku, kiedy to Edward Środoń (Arkadiusz Jakubik) przypadkowo trafia do gospodarstwa Dziabasów (Marian Dziędziel i Kinga Preis) w Bieszczadach. Początkowa gościnność przy suto zakrapianej kolacji szybko przeradza się w spiralę chciwości, obłędu i krwawej zbrodni.
Drugi plan czasowy to cztery lata później, w trakcie stanu wojennego. Środoń bierze udział w wizji lokalnej prowadzonej przez milicję pod dowództwem porucznika Mroza (Bartłomiej Topa). Śledztwo ma jednak drugie dno – staje się areną korupcji, politycznych gierek i prób zatuszowania prawdy przez system komunistyczny. Film brutalnie obnaża upadek moralny jednostki oraz zepsucie aparatu władzy, a wszystko to w atmosferze wszechobecnego błota, mrozu i bimbru.